Start

Wszystko wokół dzieje się jakby w zwolnionym tempie.
Jest zima, choć to już połowa Marca. Za oknem świeci piękne słońce, lecz pod oknem grubość warstwy śniegu dochodzi nawet do jednego metra. Dzień wcześniej intensywne opady śniegu uniemożliwiły mi pokonanie drogi do pracy moim samochodem. Nigdzie nie wychodzę, bo i po co? ‘Kapciuję’. Czas zaczyna płynąć masakrycznie wolno.

Robię nowe zdjęcia i mam wrażenie, że mija mi na tym cały dzień, gdy tymczasem minęły tylko trzy godziny. Malowanie, ubieranie, rozstawianie sprzętu, śpiewanie, malowanie paznokci nawet…
Wciąż myślę, że trzeba w końcu zacząć…

Przeglądam materiał fotograficzny. Jestem zadowolona – to pierwsza sesja od miesięcy. Odkładam obróbkę na później i szukam białego zeszytu z emo-dziewczynką na okładce. Jest.
Trzeba mieć jakiś plan – lepszy lub gorszy, ważne żeby można było go potem zmodyfikować… Trzeba uporządkować te tysiąc myśli na minutę…
W zeszycie znajduję zarys innego pomysłu na bloga – może kiedyś, może wcale… Czytam kawałek i stwierdzam, że już wtedy dysponowałam przyzwoitym poziomem ‘hejta’. Nieważne. Nie będę do tego wracać. Na pewno nie dziś.
Przewracam kartkę, biorę granatowego brokatowego żelpena i u góry strony piszę ‘kwadratowymi’ literami:

DEMONIZACJA
Hate, books & lifestyle

Dzień dobry, drogie dzieci…

*

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: