Sajgonki czyli sajgon w kuchni i na patelni

Sajgonki to wbrew pozorom proste danie, ale utrudnia to duża łatwość, z jaką można je zepsuć przy pomocy dwóch rzeczy: nadmiaru wody oraz smażeniu we frytownicy. Nie wspomnę już o tym, że potrzeba trochę wprawy i delikatności w tworzeniu tych azjatyckich ‘naleśników’, więc jeśli pierwszy raz zakończy się sajgonem w kuchni i na patelni, nie należy się zrażać, tylko próbować dalej. Dziś sajgonki wegańskie, ale w przyrodzie występuje też wersja dla mięsożerców.

I jeszcze jedno: używam przeważnie przypraw Kotanyi, bo SĄ DOBRE, a nie dlatego, że ktoś mi za to płaci!! Get a life!!

…aby tylko Kotanyi nie pogryzło się w woku z Kamisem…😀

FARSZ:

– 1/2 lub nieco więcej paczki warzyw orientalnych mrożonych z Lidla – jeśli używacie innej firmy, wówczas sypiecie całą paczkę
– łyżeczka kolendry
– łyżeczka granulowanego czosnku lub ząbek świeżego
– 1/3 łyżeczki imbiru mielonego
– łyżeczka curry
– 100g makaronu sojowego TaoTao lub z fasoli mung by Unifood (jak na zdjęciu)
– sos sojowy jasny TaoTao lub – właściwie to lejemy do smaku, zapachu, koloru
– łyżka oleju roślinnego do smażenia

Rozgrzewamy olej w woku i krótko smażymy na nim posiekany lub granulowany czosnek – olej wówczas przechodzi zapachem czosnku. Wrzucamy następnie mrożonkę i smażymy na małym ogniu (na małej mocy, jeśli ktoś ma indukcję m/) co i raz mieszając. W tym samym czasie bierzemy garnek, wrzucamy do niego makaron sojowy/z fasoli mung, polewamy niewielką ilością sosu sojowego i zalewamy wrzątkiem. Makaron odcedzimy dopiero, jak stanie się miękki – w tym czasie przyprawiamy warzywa imbirem, curry, sosem sojowym i kolendrą, którą wypadałoby trochę pokroić przy użyciu dużego, ciężkiego noża, aby uwolnić aromat.

Kolendra

Do warzyw na patelni wrzucamy dokładnie odcedzony makaron i gnieciemy całość przy pomocy drewnianej łopatki lub wihajstra do robienia puree z  ziemniaków – w końcu to ma być farsz, man!

jak wygląda tajemniczy wihajster każdy widzi😛

Po przygotowaniu farszu organizujemy ‘stanowisko produkcji sajgonek’, które będzie się składać z:
– drewnianej deski
– średniego talerza z letnią wodą
– ręcznika papierowego
– dużego talerza do układania gotowych sajgonek

SAJGONKI WŁAŚCIWE – porcja dla 2 osób lub jednego Demona😛

– farsz
– ok.300 ml oleju roślinnego
– średnia lub mała patelnia
– papier ryżowy Tao Tao (produktów Tao Tao używam dlatego, że są DOBRE, TANIE  oraz DOSTĘPNE w większości sieci handlowych)
– sos do sajgonek Tao Tao lub inny sos tego typu np. VIFON tajski z chillli (ja miałam jakiś wyjechany w kosmos…)

Rozpakowujemy papier ryżowy i delikatnie wyjmujemy jeden arkusz, krótko moczymy w wodzie, następnie układamy na desce i postępujemy jak na zdjęciach:

step 1

step 2

step 3

step 4

Uważamy przy tym, aby na desce nie gromadziła się woda, usuwamy jej nadmiar papierowym ręcznikiem. Nadmiar wody spowoduje, że sajgonki kompletnie się rozlecą lub eksplodują podczas smażenia. Gdy już skończymy jeden papier, możemy rozpakować drugie opakowanie lub pozostawić farsz na kolejny dzień. Gotowe sajgonki przed smażeniem należy pozostawić do wyschnięcia ok. 30 minut – dzięki temu zminimalizujemy prawdopodobieństwo pęknięcia na patelni, co i tak na pewno się zdarzy.

smażing

Rozgrzewamy olej i delikatnie kładziemy sajgonki na patelni. Smażymy na złoto z obu stron, bardzo ostrożnie przewracając. Wyjmujemy z oleju na talerz pokryty papierowym ręcznikiem, aby odsączyć olej. Podajemy z sosem do sajgonek.

Łatwe?? No to jedziemy!!

Sajgonki❤

2 thoughts on “Sajgonki czyli sajgon w kuchni i na patelni

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: