Szparagi

Zielone są najlepsze :*

Szparagi były spożywane już kilka tysięcy lat temu. Starożytni uprawiali je nie tylko dla smaku, lecz także wierzyli w ich lecznicze właściwości. Szczególnie oczekiwano od szparagów poprawy potencji, co ma swoje całkiem naukowe uzasadnienie. Jeśli jednak potencja ma się dobrze, w celu niczym nieskrępowanej konsumpcji należy nabyć szparagi jak najprędzej, ponieważ sezon trwa tylko niespełna dwa miesiące: od maja do czerwca, przy czym najlepsze sztuki znajdziemy dokładnie na przełomie, później są coraz bardziej zdrewniałe i mało zjadliwe. Prawidłowe przyrządzenie ich wymaga przyswojenia kilku szczegółów, gdyż w nich właśnie tkwi diabeł.

SZPARAGI PO MOJEMU – porcja dla mnie😛

– 1 pęczek szparagów zielonych (białe są mniej smaczne i bardziej włókniste)
– 2 łyżeczki cukru
– 1/2 łyżeczki soli
– odrobina mleka
– starty żółty ser Edamski
– przyprawa Kamis Specialite Suszone Pomidory lub zamiennie oregano
– duża patelnia, ale to duża

Aby szparagi nie były włóknisto-drewniane, lecz miłe w spożyciu, należy je obrać. Służy do tego prosta obieraczka (obierak?), taka sama, jak do ziemniaków. Hardkorowcy będą obierać nożem – też można, tylko po co? Obiera się jedynie dolne części szparagów, ja to robię mniej więcej do połowy lub trzech czwartych. Same końcówki (nie wierzchołki!!!) ucinamy na długość 4-5 centymetrów – są to zazwyczaj najbardziej zdrewniałe części, którym nie pomoże nawet peeling azjatycki.

Prawidłowo obrane szparagi + obieraczka

Szparagi powinno się gotować w specjalnie przeznaczonym do tego garnku, lecz ja używam po prostu dużej patelni. Napełniamy ją wodą tak, aby można było zanurzyć szparagi. Dodajemy soli i cukru oraz odrobiny mleka, tak, aby woda nabrała koloru. Te składniki sprawią, że szparagi będą aksamitne w smaku oraz stracą gorycz. Gdybyśmy ugotowali je w jedynie osolonej wodzie, najpewniej byłyby gorzkie i niezdatne nawet do nakarmienia psa. Doprowadzamy naszą mieszaninę do wrzenia i wrzucamy szparagi. Gotujemy na wolnym ogniu, delikatnie mieszając, do miękkości. Pilnujemy, aby wierzchołki się nie rozgotowały dokumentnie.

Szparagi na patelni🙂

Szparagi po ugotowaniu wyjmujemy z wody (?) i układamy na talerzu. Posypujemy serem oraz przyprawą.

Polecam spożyć natychmiast, najlepiej popijając białym winem.

Gotowe❤

 

 

3 thoughts on “Szparagi

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: