Uniwersalny Poprawiacz Humoru

Nie otaczam szczególną czcią słodyczy, jak czyni to większość kobietek. Jak ktoś przyniesie – w porządku, zjem przez grzeczność czy też z łakomstwa, lecz będąc w sklepie mijam obojętnie regały ociekające czekoladami, ciastkami, batonami i innymi słodkościami. Nie działają już na mnie żelki, M&M’sy czy ciastka korzenne. Przechodzę obok nie rejestrując nawet zapachu podstępnie uwalniającego się na zgrzewach opakowań. Zatrzymuję się dopiero przy… wyspie mroźniczej. Tam w kolorowych torbach leżą obok siebie najróżniejsze – proste, karbowane, długie, cienkie, grube, talarki, łódki, a nawet odpowiednio przyprawione. Stoję tak chwilę, uśmiecham się, bo już wiem, które pojadą ze mną do domu.

Najbardziej upodobałam sobie Golden Longs by McCain. Są to pierwsze frytki, jakie pojawiły się w okolicach mojego podwórka, które przypominały te z McDonald’s. Chociaż podobny ‘fason’ w tej chwili mają w swojej ofercie zarówno Aviko jak i nieco tańszy Iglotex, coś każe mi sięgać przeważnie po tą samą torbę. Inne produkty tej wywodzącej się z Kanady rodzinnej firmy również nie raz gościły na moim talerzu, lecz pierwszeństwo mają zawsze długie złote frytki. Najlepiej z tanim ketchupem lub dipem czosnkowym na bazie tłustej śmietany. W takiej postaci zostały moim uniwersalnym poprawiaczem humoru. Stres? Przygnębienie? Melancholia? Za niecałe 9 złotych możesz się ich pozbyć, kupując Golden Longs by McCain!! Musisz jechać samochodem? Bez obaw – spożycie frytek nie wpływa na prowadzenie pojazdów lub obsługę maszyn! Masz ważną konferencję? Na pewno frytki nie sprawią, że zaczniesz się dziwnie zachowywać!

Wiem, wiem, że tłuste, że lepiej w piekarniku, że może lepiej na przemysłowej fryturze z Makro Cash&Carry. Osobiście polecam smażenie na głębokim oleju, na patelni. Do smażenia używam zawsze oleju roślinnego w niewielkiej ilości, w niedużej patelni, toteż smażę najczęściej partiami. Wykładam na talerz przykryty papierowym kuchennym ręcznikiem celem odsączenia oleju. Sól, mielony kmin rzymski, sól ziołowa, przyprawa do dań z ziemniaków, a nawet przyprawa do kurczaka tworzą udane połączenie ze złocistymi frytkami. Można je też ożenić z kolejnymi moimi poprawiaczami humoru: sałatką grecką i sałatką caprese. Warto również poszukać swojego patentu – zapewniam, że możliwości jest nieskończenie wiele.

Tymczasem wybywam na zakupy celem nabycia taniego ketchupu. Już wiecie, co będzie się działo.

Frytki❤

4 thoughts on “Uniwersalny Poprawiacz Humoru

  1. Nigdy nie zrozumiem o co chodzi kobietom z tymi frytkami.
    I z McDonalds.

    Wygląda na spisek jajników:)

    A w ogóle to Szatan!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: