Czyste Zło

Gdy wybrałam się do hipermarketu Leclerc, aby zakupić tani ketchup do frytek, gdy już mój wybór padł na ketchup łagodny made in Parczew, postanowiłam przyjrzeć się nieco ladom chłodniczym z nabiałem w celu wyhaczenia jakiegoś smaru do ewentualnych kanapek na śniadanie lub późną kolację. W sąsiedztwie plastrowanych serów do kanapek natknęła się na to:

Czyste Zło

…i od razu zdecydowałam, że bez tego nie wychodzę. Moja kulinarna fantazja podsuwała mi najbardziej grzeszne obrazy.
Saszetka zawiera dokładnie to, o czym informuje napis na opakowaniu: jest to półpłynny ser topiony o wyrazistym smaku. Zgodnie z moimi podejrzeniami, doskonały nie tylko jako smar do pieczywa, lecz także jako ‘zabielacz’ do sosów, składnik sosu serowego, dip do chipsów oraz – tak… – frytek, sos kanapkowy. Jednym słowem wyrób niemalże uniwersalny. Nie zdziwiłabym się, gdyby zaczął robić kawę.
Ochrzciłam go mianem ‘czyste zło’, gdyż jest tak kuszący, że zaraz po otwarciu opakowania ciężko się od niego odkleić. Znika z prędkością światła. Tak też najwyraźniej zniknął z półek hipermarketu Leclerc, kiedy ostatnio udałam się tam, aby uzupełnić zapas. Jest to słona, serowa wersja nutelli i z pewnością można również napełniać nią naleśniki, staczając się w odmęty grzechu nieumiarkowania w jedzeniu i piciu.
‘Czyste zło’ zajęło honorowe miejsce na talerzu pełnym frytek, zaraz obok plamy ketchupu Parczew. Nie muszę chyba specjalnie pisać, jak epickie było to połączenie.

Gorąco polecam!!

Czyste zło + frytki + ketchup = 666

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: